Hiszpania należy do Unii Europejskiej, więc obywatele innych państw członkowskich mogą tam mieszkać i pracować bez wizy. Jak wspominałam we wcześniejszych wpisach, zarówno ja, jak i moje córki posiadamy polskie paszporty, więc teoretycznie mogłybyśmy po prostu przyjechać do Hiszpanii i zostać tam tak długo, jak byśmy chciały. W przypadku mojego męża sytuacja wygląda jednak inaczej. Jako obywatel brytyjski może on przebywać w Hiszpanii na podstawie brytyjskiego paszportu bez wizy jedynie przez okres do trzech miesięcy. Jeśli chcieliśmy przeprowadzić się do Hiszpanii całą rodziną, musieliśmy opracować plan, który umożliwiłby mojemu mężowi stały pobyt w tym kraju. W tym wpisie wyjaśnię, jak uzyskać hiszpańskie pozwolenie na pobyt.
Krok pierwszy – uzyskanie prawa pobytu dla obywatela UE
We entrusted this process to our gestor, who we had already spoken about it before moving to Spain. He assured us that he had worked with many couples like us before and he knows what to do. The first step was to apply for my residency as with my Polish passport it would be a straightforward process. To apply for the residency card you follow similar steps as if you were applying for a NIE number (the steps are described in the post NIE, permits and visas). You need to book an appointment at the police station, for us it was in Bailen in the Valencia city centre. The documents needed to obtain the Certificate of Residence for European Union citizens include:
- Dowód środków utrzymania, taki jak paski wypłat, wyciągi emerytalne lub inne źródła dochodu,
- Dowód posiadania ubezpieczenia zdrowotnego – publicznego lub prywatnego (w przypadku ubezpieczenia prywatnego nie może ono przewidywać współpłacenia, a wnioskodawca musi przedstawić zaświadczenie od ubezpieczyciela potwierdzające ten fakt).
- Proof of address through municipal registration (Empadronamiento – check my post on First days in Spain after relocating to see how to obtain this),
- Zdjęcie w formacie paszportowym,
- Kopia paszportu lub europejskiego dokumentu tożsamości,
- Wypełniony formularz zgłoszeniowy,
- Potwierdzenie wniesienia opłaty.
Moja pierwsza wizyta na stacji Bailen
We wrześniu udałam się na wizytę w sprawie rezydencji, ale wyszłam z urzędu z pustymi rękami. Jako dowód posiadania środków do życia przedstawiłam wyciąg z konta bankowego, potwierdzający, że zgromadziłam na nim co najmniej 20 000 euro i że konto było aktywne (widniały na nim transakcje ze sklepów, stacji benzynowych, restauracji itp.). Najwyraźniej nie przekonało to funkcjonariusza policji, który zażądał, abym zarejestrowała w Hiszpanii działalność gospodarczą jako osoba samozatrudniona (*autónomo*) – w tamtym czasie nie miałam pracy. Niestety, hiszpańscy urzędnicy często sami ustalają własne zasady: mogą odrzucić wniosek z dowolnego powodu i zażądać dokumentów niewymienionych na oficjalnej liście wymagań. Ani Ty, ani Twój *gestor* (pośrednik zajmujący się formalnościami) nie macie na to żadnego wpływu. Mój *gestor* złożył więc wniosek o rejestrację mojej działalności, a miesiąc po pierwszej wizycie ponownie udaliśmy się do urzędu przy ulicy Bailén. Ku mojemu zaskoczeniu, urzędnik, który nas tym razem obsługiwał, był bardzo wyrozumiały i poprosił jedynie o paszport oraz zaświadczenie o zameldowaniu (*empadronamiento*). To wystarczyło – w ciągu minuty trzymałam już w ręku zaświadczenie o rezydencji. Wszystko zależy więc od tego, na kogo trafisz. Muszę tu jednak ostrzec przed pewnym błędem, który sam popełniłam i który przysporzył mi wielu kłopotów. Hiszpańskie zaświadczenie o rezydencji to niewielka, niebieska kartka papieru. Znajomi, którzy uzyskali je wiele lat wcześniej, pokazywali mi, jak bardzo wyblakły jest ten dokument i że zawarte na nim informacje są niemal nieczytelne. Chciałam być sprytna i zalaminowałam swoją kartę. Przez to dokument stał się nieważny. Musiałam więc umówić się na kolejną wizytę, aby go wymienić. Najlepiej zrobić kopię, zalaminować ją i nosić w portfelu, a oryginał przechowywać w bezpiecznym miejscu.
Krok drugi – wniosek o pobyt dla obywatela spoza UE
Kolejnym krokiem było umówienie wizyty dla mojego męża. Musiał on jednak udać się do Oficina de Extranjeros w Walencji i zrobić to osobiście. Wymagane dokumenty to:
- Paszport
- Akt małżeństwa,
- Wypełniony formularz Ex-19 (jest to formularz dla członka rodziny rezydenta kraju UE),
- Wniesienie opłaty.
Poszłam z nim na spotkanie i jako żona zostałam wpuszczona do środka. Cała procedura przebiegła bardzo sprawnie. Urzędnik sprawdził wszystkie dokumenty oraz wniosek, po czym poinformował nas, że musimy poczekać na pismo z decyzją. Może to potrwać kilka miesięcy, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość. Plusem tej sytuacji jest to, że z chwilą złożenia wniosku zmienia się status danej osoby, przez co pierwotny termin trzech miesięcy przestaje obowiązywać. Można wówczas legalnie przebywać w Hiszpanii, choć nadal nie wolno podejmować pracy.
Na Święta pojechaliśmy do Polski odwiedzić rodzinę. Podczas pobytu mój mąż otrzymał e-mail z informacją, że jego wniosek został rozpatrzony pozytywnie i uzyskał on zezwolenie na pobyt. Było to na początku stycznia. Pozostawało mu już tylko udać się do urzędu i odebrać właściwą kartę. Jego dokument różnił się od mojego – był plastikowy i zawierał zdjęcie. Dzięki temu przynajmniej on nie popełni tego samego błędu co ja 🙂
Jak widać, proces uzyskiwania pozwolenia na pobyt dla obywatela spoza UE będącego w związku małżeńskim z obywatelem UE nie jest zbyt skomplikowany, choć jego finalizacja może wymagać kilku dodatkowych wizyt w urzędzie, w zależności od urzędnika, z którym masz do czynienia. Należy uwzględnić czas potrzebny na umówienie wizyt – zwłaszcza w placówce Bailén – i zawsze pamiętać, że na złożenie wniosku masz tylko 3 miesiące od momentu wjazdu do Hiszpanii; w przeciwnym razie Twój pobyt w tym kraju będzie nielegalny.
